Autor: Przemysław Łuczak

Wielkie serce bijące w Poznaniu

Agnieszka Wolska – to nie tylko wspaniały lekarz, ale człowiek przez naprawdę wielkie C. Po pracy, niczym Batman Gotham, ona patroluje Poznań i okolice by ratować te zwierzaki, którym nikt pomóc nie chce. O swojej pracy, o fundacji i wielkiej nieustającej walce o dobro zwierząt, w tym niestety ciągle okrutnym świecie miałem przyjemność z nią porozmawiać, a efekty tej rozmowy możecie przeczytać poniżej. Od jak dawna działasz charytatywnie prywatnie? Od jak dawna jako fundacja? Prywatnie pomagam odkąd pamiętam. Jako dzieciak bardziej chyba szkodziłam ,bo dokarmiałam wszystkie psy sąsiadów… i jeśli ktoś się zastanawiał czemu jego pies tyje albo ma...

Przeczytaj

Harmonia pośród chaosu

Hej! Dawno mnie tu nie było. Dużo pracy ostatnimi czasy, jeszcze więcej obowiązków, nowe ciekawe projekty. Nie usprawiedliwia mnie to jednak by zaniechać ten fantastyczny projekt, który już na dniach będzie przeżywał swój renesans. Chciałbym tym artykułem odczarować pewną kwestię. Lecznica całodobowa, tak. O tym będzie mowa. Wielu młodych przeraża, u wielu starszych budzi wątpliwości. Jestem już w zawodzie ósmy rok. Praca w całodobówkach towarzyszy mi praktycznie od początku kariery w mniejszym lub większym stopniu. Szczerze? Nie zamieniłbym tego na nic innego. Chciałbym się z wami podzielić kilkoma przemyśleniami dlaczego właśnie wybieram takie, a nie inne miejsce. Dlaczego mimo...

Przeczytaj

W krainie króliczych zębów

Postanowiłem pierwszy wywiad przeprowadzić z kimś kogo nie tylko bardzo cenię jako fachowca, ale także znam jako dobrego kolegę. Przed wami Jakub Kliszcz. Chyba nie skłamię jeśli powiem, że numer 1 jeśli chodzi o stomatologię małych ssaków w naszym kraju, a już zapewne za kilka lat i na starym kontynencie (jeśli kariera Kuby będzie rozwijać się w tak zawrotnym tempie jak teraz). Dlaczego stomatologia małych ssaków? Co Cię do tego skłoniło? Cóż, opowieść jest trochę przydługa. Zaczęło się od tego, że na drugim roku studiów poszedłem do kliniki SGGW celem zobaczenia jak wygląda praca lekarza. Jak to student drugiego...

Przeczytaj

„Łoboże jak drogo!!!”

Długo zbierałem się do napisania tego felietonu. Zazwyczaj dzięki technikom relaksacyjnym udawało się łagodzić ten wewnętrzny problem, jednak obecnie nie pomagają- stąd ten artykuł. Jak i poprzedni kieruję zarówno do opiekunów zwierząt, aby zrozumieli kilka kwestii, a także do innych lekarzy weterynarii by nie czuli się osamotnieni. Tekst z tytułu w ustach właściciela czy to w tej czy w innej formie zdarza się u nas niezmiernie często. Świadomość opiekunów zwierząt z roku na rok się poprawia, wymagania w stosunku do placówek leczniczych wzrastają, a lekarze stale podnoszą swoje kwalifikacje by sprostać temu co wymusza od nich rynek. Niby sielankowo...

Przeczytaj

Twarde lądowania, miękki szkolenia

Jesteśmy już po majówkach. Większości z nas udało się doładować akumulatory, nabrać znów ochoty do codziennych wyzwań. Bez wentylu bezpieczeństwa dzięki któremu czasem można spuścić ciśnienie z naszych głów nasza praca, nawet jeśli wynika z powołania, może przemienić się w katorgę. Brak wypoczynku czasem zaburza nasze zdolności oceny sytuacji… może nie „czasem”, bardziej „prędzej czy później”, a każdy kolejny dyżur tylko to pogłębia. Pytanie czy wypoczynek załatwia sprawę? Ten majowy tydzień dał mi do zrozumienia, że nie, a przynajmniej nie do końca. Zaznaczam od razu, że ten tydzień był moim pierwszym urlopem od 5 lat. Urlopem od początku do końca, z czystą głową. Z mojej perspektywy pracoholika to jednak za mało. Wiem, że dla większości z was pewnie też. Co dalej? Nie potrafimy wypoczywać. Często nie możemy sobie pozwolić by na wyjazd nie zabierać ze sobą telefonu służbowego, a nawet jeśli jakimś szczęśliwym trafem nam się rozładuje to rezolutny klient znajdzie nasz prywatny nie wiadomo jak. I tak oto do naszego plecaka lub walizki mimochodem pakujemy naszą pracę, chociażby w malutkiej saszetce, albo w etui od okularów. Innym problemem jest odnalezienie się w nowej sytuacji jaką jest wypoczynek. Pierwszy dzień gapisz się w sufit i zastanawiasz się jak żyć i co tutaj zrobić? Nie martw się! Nie ty jeden. Po urlopie wracasz do szarej rzeczywistości i skaczesz w młyn pracy. Często zdarza się, że urlop narobił Ci zaległości, poczekalnia...

Przeczytaj
  • 1
  • 2